Psychika jest w istocie sferą wewnętrznego oddziaływania na samego siebie.
Legendarny i jakże niedoceniany efekt placebo mieści się w jej ramach.
Czy oznacza to, że jest ona mało istotna? Czy przez to nie warto jej zgłębiać?
|
Co jest trudne? „Poznać samego siebie”. Co jest łatwe? „Udzielać rad bliźniemu”.
Tales z Miletu (640?-546 pne)
photostock / FreeDigitalPhotos.net Maksyma „poznaj siebie samego” towarzyszy ludziom przynajmniej od czasów starożytnej Grecji, gdzie została wyryta na drzwiach wyroczni delfickiej. Odwoływał się do niej Sokrates, ale nie jest obca i współczesnej psychologii. Wraz z pojawieniem się świadomości człowiek odkrył, że może wpływać nie tylko na swoje otoczenie i świat, ale również na samego siebie. Rzeczą oczywistą był wpływ zewnętrzny - wymuszanie, szczególnie na innych, określonych zachowań. Przykładem tego są rytuały i szeroko pojmowana kultura. Jednak jest to często zachowanie sztuczne, narzucone. Nie oznacza to, że kultura jest zła - powinna jednak służyć człowiekowi, a nie go sobie podporządkowywać. Kształtowanie kultury powinno otwierać możliwość dogłębnego poznawania siebie, a nie ją ograniczać. I nie chodzi tu o zewnętrzne, aktorskie wyuczenie się pewnych zachowań, nie chodzi o nauczenie się anatomii i fizjologii, ale o rzeczywiste poczucie siebie. Dopiero takie poznanie pozwala budować prawdziwe zdrowie i od wewnątrz wpływać na siebie.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|